Archai

Wpisy w pełni prywatne

Witam

Po prostu czasem coś sobie napiszę. Czasem z sensem, a czasem bez. Kto nie chce, niech nie czyta.

Grudzień 2016
P W Ś C P S N
« sie    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Krótkie wakacje

Posted By on 19 sierpnia 2013

Sierpniowy długi weekend zleciał szybko w Beskidzie Żywieckim. W Czwartek droga z Zawoi przez Halę Kamienieckiego była krótsza niż myślałem. Pod koniec, już na terenie Przyborowa nieco pobłądziliśmy na przysiółku Moczarki. Ale głównie za sprawą zanikającego czarnego szlaku. W końcu dotarliśmy do domku, a właściwie kempingu. Woda była, ale tylko zimna, prąd się znalazł. Całe szczęście był piec, na którym grzaliśmy wodę do mycia.

Baza

Piątek, wybraliśmy się na zakupy do wsi. I okazało się że to kawał drogi. Całe szczęście w drodze powrotnej spotkaliśmy naszych gospodarzy. Popołudnie już na jagodach i ostrężynach (borówkach i jeżynach).

Beskidy Żywiecki i Śląski

Beskidy Żywiecki i Śląski

Sobota. Znów szliśmy zagubionym czarnym szlakiem, który ciągle się rwał i trzeba się było trochę przedzierać. Bliżej prywatnego schroniska pod Jaworzyną już był lepiej oznaczony. Oczywiście przez właściciela schroniska. Ale okolica przepiękna i zupełnie bez turystów, a to ważne, dla co poniektórych najważniejsze. W pustym schronisku zjedliśmy zbyt drogą, ale dobrą jajecznicę. W końcu zeszliśmy ze szlaku, przecież i tak już go prawie nie ma. Do Przyborowa tylko w dół.
W niedzielę powrót przez Koszarawę – Bystrą i Przełęcz Klekociny do Zawoi. Ludzi już nieco więcej, ale to i tak bez porównania z kolejkami na Babią Górę. I tak nastąpił koniec króciutkich wakacji. Zbyt krótkich…

Osada

Posted By on 12 sierpnia 2013

Krótka, niedzielna wycieczka rowerowa do Woli Radziszowskiej. W osadzie prehistorycznej należącej obecnie do AGH, następuje powolny proces zamiany budynków w stanowisko archeologiczne. Obiekty chylą się (dosłownie) do upadku. Być może tak ma być, być może to eksperyment archeologiczny, jeśli tak, to lepiej część budynków spalić i pozostawić. Ale coś mi się nie wydaje, żeby o to chodziło. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu trwały tam prace budowlane, a projekt należał wtedy do Stowarzyszenia Dziejba, garstki młodych zapaleńców. Dzisiaj trudno dowiedzieć się więcej nawet ze strony internetowej. Dobrze, że chociaż stróż ma pracę. W dzisiejszych czasach to spory plus. Może jeszcze dzieci mają tam jakieś zajęcia, przynajmniej tak to wygląda. Może już przestanę narzekać…

Wola Radziszowska, osada pradziejowa  

Linki do tekstu:

Po wykopaliskach

Posted By on 4 sierpnia 2013

Po dwumiesięcznych wykopaliskach nastąpił ciężki powrót do Branic i całego tego grajdołka. Jszcze jestem w klimacie wykopalisk i ciężko przyzwyczaić się do tego, co dzieje się w Zespole. A może lepiej się do tego nie przyzwyczajać?

Poprzedni wpis dotyczył początku wykopalisk na Spadzistej. Przygotowaliśmy profile na konfrerencję, i pomimo trudności pogodowych, wyszło całkiem nieźle. A potem Jaksice… Kawał ściany profilowej, mikrotylczaki, renifery i komary. Dach został nieco lepiej wykonany niż na Spadzistej. Poza tym trzy fragmenty przedmiotów z gładzonego ciosu mamuta.

 

To skrócony skrót. Bo i jakże opisać trzy miesiące w krótkiej notce?

Mokry początek sezonu

Posted By on 7 czerwca 2013

 

 

namiot rzeźników

Od 3 czerwca ruszyły niewielkie wykopaliska archeologiczne na stanowisku Kraków – Spadzista B. Paleolit i mamucina. Głównie są to sprawy porządkowe po poprzednich sezonach, typu dokopywanie nie wyeksplorowanych metrów oraz przygotowanie stanowiska dla gości konferencyjnych. Niestety aura nie jest łaskawa w tym roku. Ale trzeba sobie radzić… Powstał więc „rzenicki namiot”, dzięki któremu udało się w końcu ruszyć z pracami. Dół wykopany, a od poniedziałku eksploracja. Nareszcie, bo ileż można zajmować się starą hałdą…

 

Powoli

Posted By on 27 maja 2013

Z wolna dostosowuję bloga do swoich potrzeb, testuję pluginy itp. Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, ile to pochłania czasu… Ale zabawa przednia! 

 

Poza tym drążę pożyczoną książkę – John Hoover Trudni ludzie. Jak przetrwać w związku z idiotą. Długo się zaczyna i trudno z początku dociec o co chodzi autorowi. Co rozumie pod pojęciem idioty.  W końcu nieco wyłuszcza sprawę.   Każdy spotyka w swoim życiu mnóstwo idiotów, a i sam nim często bywa, niezależnie od poziomu intelektualnego. Hoover nie jest psychologiem, ale praktykiem. Sam nazywa siebie zdrowiejącym idiotą. Lektura ciekawa, chociaż nieco chaotyczna. Ale niech skończę czytać… 

Witam!

Posted By on 25 maja 2013

Witam głównie siebie samego. Zachciało mi się pisać, więc dlaczego by nie blog… Ten blog nie posiada tematu przewodniego. Jestem nim ja sam…

Za 9.90 kupiłem książkę na przecenie. W co wierzymy, choć nie potrafimy tego dowieść. Z dopiskiem Świat w oczach wybitnych myślicieli (Sopot – Warszawa 2008). Jeden z owych myślicieli, Anton Zeilinger – profesor fizyki z Uniwersytetu Wiedeńskiego, pisze: Wierzę, ale nie potrafię udowodnić, że fizyka kwantowa każe nam zrezygnować z rozróżnienia pomiędzy informacją a rzeczywistością. (…) …wydaje się, że rzeczywistość i informacja są tożsame. Potrzebujemy pojęcia, w którym mieściłyby się obie. (…) Jednak zapłacimy za to wysoką cenę. Jeśli moja hipoteza jest prawdziwa, to wiele ważnych pytań straci sens. Nie ma sensu pytać, co się „tak naprawdę” dzieje w otaczającym świecie, a kot Schrödingera nie jest ani żywy, ani martwy, jeśli nie dysponujemy informacjami o jego stanie (s.188). Fizyka jest ponoć tak prosta jak to tylko możliwe, ale nie prostsza.